Brawn chce „rozwiązania” dla Ferrari, które zrezygnowało z groźby

5 marca - Ross Brawn mówi, że będzie pracował nad „znalezieniem rozwiązania”, które się zakończy Ferrari's F1 przestań grozić.
Brawn był kiedyś szefem technicznym Ferrarijest bardzo udany Michael Schumacher ery, ale teraz w Liberty Media obiecuje poprawić wyścigi, widowisko i koszty tego sportu.
Rząd między F1 właściciel Liberty i Sergio Marchionne zaowocowali Ferrari groźba odejścia prezydenta po 2020 r., ale Brawn upiera się, że zespół Maranello jest „bardzo ważny” dla Formuły 1.
„Pracowałem dla nich przez dziesięć lat i nadal noszę ich w sercu” - powiedział Auto Motor und Sport.
"Ferrari jest ikoną i mam nadzieję, że znajdziemy rozwiązanie, które będzie działać dla wszystkich. Wielki sport jest świetny dla wszystkich i nie chcemy Ferrari zostawiać," Brawn w dodatku.
Jednak Liberty zamierza wyrównać dochody po 2020 roku i bardziej równomiernie rozdzielić moc w górę iw dół alei serwisowej.
„Sport powinien być sprawiedliwy dla wszystkich uczestników, w tym Ferrari" powiedział.
„Tak, to prawda Ferrari ma prawo weta, ale o ile mi wiadomo, nigdy z niego nie skorzystali. Być może machali nim w kółko”.
Jeśli chodzi o wyścigi, Brawn wskazał na MotoGP jako przykład serii, która nie jest tak szybka jak Formuła 1, ale prawdopodobnie bardziej ekscytująca.
„MotocyklGP „Na rowerze jadę o 30 sekund wolniej, ale i tak wydaje się niewiarygodnie szybki” – powiedział.
„Ważniejsze jest, aby mieć samochody, które dobrze wyglądają i mogą ze sobą konkurować. Czy ktoś narzeka, że gdy pada deszcz, czasy są o 15 sekund wolniejsze?” Brawn w dodatku.
4 F1 Komentarze fanów na temat „Brawn chce „rozwiązania” dla Ferrari, które zrezygnowało z groźby"
💬 Dołącz do rozmowy — zobacz najnowsze komentarze od F1 fani →















To obrzydliwe, kiedy nadęty, zaabsorbowany sobą, egoistyczny, zadufany w sobie uczestnik lub zespół stosuje taktykę płaczka lub łobuza, aby spróbować postawić na swoim lub wierzy, że jest większy niż sport lub serial, w którym się znajduje. konkurować.
Niech przereklamowane, mało istotne, chciwe małe czerwone kucyki odbiegną, prawie nie zrobiły nic godnego uwagi w ciągu ostatnich 10 lat.
Jesteś pieprzonym idiotą. Myślisz, że Merc chce ścigać się z Renault? Myślisz, że Porsche lub Audi chcą konkurować z Force India? Chcą pokonać Ferrari. Ford pokonał Ferrari w Le Mans w latach 60. i od tamtej pory nie zamknął gęby na ten temat. Jesteś idiotą. Jeśli odejdą. F1 umiera. Bo może ci się to nie podobać, ale twoje Ferrari jest większe niż F1. Ty idioto.
Uciekanie się do dziecinnych wyzwisk jest świadectwem twojego monumentalnego braku inteligencji. Nic w twojej idiotycznej tyradzie nie ma śladu racjonalnej myśli. Najwyraźniej wciąż jesteś zgorzkniały z powodu ran zadanych przez dominujące Silver Arrows, gdy bezlitośnie rozdzierali cienką powłokę próby walki o tytuł z ukochanymi idolami.
Jako jednostka wyścigowa Ferrari jest reliktem minionej epoki. Wygląda na to, że przeżywają jakieś odrodzenie, ale śmieszna jest myśl, że są więksi niż F1. Do zeszłego roku ledwo udawało im się wygrać wyścig, a tym bardziej tę cholerną serię. Jesteś typowym, nadgorliwym, oszukanym fanatykiem, który utknął w czerwonej mgle Ferrari z przeszłości.
Podobnie jak Ty, Ferrari, tkwisz w tej absurdalnej krainie czarów i oczekujesz, że prestiż pozwoli im zarabiać więcej F1 nagrody pieniężnej, niż uzasadniają ich występy. Ten model staje się coraz bardziej nieuzasadniony i niezrównoważony. Takie bzdury należą tylko do elitarnych kręgów, a Liberty Media jest tego w pełni świadoma i nie pozwoli, by zbyt długo zmuszano ją do okupu. Z pewnością nie przez wiecznie nieudolną jednostkę z samouwielbiającym kompleksem wyższości.
Jak wspomniałem wcześniej i powtórzę, niech małe kucyki galopują. Zespoły, mistrzowie i dynastie powstają i upadają, ale sport idzie dalej. Czterokrotny mistrz świata w piłce nożnej Włosi opuszczą finały po raz pierwszy od 1958 roku. Wyobraź sobie, że bez nich przedstawienie będzie przebiegać w błogi sposób i niewielu oprócz fanów uroni łzy z powodu ich nieobecności.
If F1 umrze wielka sprawa, sporty motorowe będą kontynuowane, powstanie kolejna seria.
Jazzy jest na miejscu. Fi przez lata nadał Ferrari większy prestiż niż podczas drugiej wojny. Jak inaczej uzasadniłoby to cenę ich samochodów drogowych?
Ale niezależnie od tego byłoby to złe dla F1 ich stracić, a RB musi znaleźć rozwiązanie korzystne dla obu stron.
Oglądałem F1 od 51 lat i mogę powiedzieć, że nigdy nie było równych szans. Pomyślcie o dominacji McLarena w czasach Prosta i Laury, kiedy wygrali 15 z 16 wyścigów w jednym sezonie. Jeśli chodzi o cięcie kosztów, duże zespoły zawsze znajdą sposób, aby zdominować konkurencję za pomocą mega budżetów.
F1 nigdy nie wyglądało lepiej i nie widziało tak dużej konkurencji na boisku. Mam nadzieję, że nie zamieni się w kolejną hybrydę NASCAR, gdzie jedyną ekscytacją są spektakularne kraksy, lub Formułę E, która jest jeszcze nudniejsza. Więc standaryzacja i równe szanse zniszczą największe targi motoryzacyjne na świecie.