Hamilton ostrzega Leclerca przed przyszłymi pojedynkami

Lewis Hamilton ostrzegł, że nie zawsze będzie tak uległy, gdy stanie do pojedynku z rosnącym F1 uczucie Charles Leclerc.
Zapytany, co by się stało, gdyby nie myślał o swoim szóstym mistrzostwie świata, Mercedes Kierowca powiedział po wyścigu w Monzie: „Zderzylibyśmy się”.
Hamilton twierdzi, że Leclerc należy do grona kierowców cieszących się największym szacunkiem, ale ostrzegł, że on także może wykazać się takim poziomem agresji.
„Jeśli sytuacja będzie odwrotna, mam nadzieję, że on również się z tym pogodzi” – powiedział lider mistrzostw.
FerrariLeclercowi pokazano nawet czarno-białą flagę za niesportową jazdę Monza, ale szef Hamiltona, Toto Wolff, uważa, że rzut karny byłby odpowiedni.
„Jeśli będą tak dalej postępować (pokazywać flagę), w przyszłości zobaczymy więcej zderzających się ze sobą samochodów” – powiedział.
16 F1 Komentarze fanów na temat „Hamilton ostrzega Leclerca przed przyszłymi pojedynkami"
💬 Dołącz do rozmowy — zobacz najnowsze komentarze od F1 fani →















Trafiłeś w sedno, Lewis!
Leclerc był winny, ale nie poniósł żadnej kary. W jaki sposób to sprzyja wyprzedzaniu?
NIECH SIĘ WYŚCIGAJĄ
Hamilton ostrzega Leclerca przed przyszłymi pojedynkami
Więc Leclerc powinien uważać, bo Lewis wyśle Luigiego i Maria, którzy przestawią mu meble.
Dziwne, że Lewis odnosi się do tego jako do „wyścigów teraz”, sugerując, że kiedyś było to o wiele bardziej dżentelmeńskie i poprawne. Dlaczego nie odpowiada na część swojej jazdy z sezonu 2011? To może złagodzić jego święte oburzenie.
Wiele dobrze napisanych komentarzy. Jak można się spodziewać, autorzy popierają jednego z dwóch kierowców, nie bez powodu.
Warto zauważyć: „Szef Mercedesa uważa również, że młodsi kierowcy są bardziej agresywni, ponieważ niekoniecznie biorą udział w bitwie o mistrzostwo i dlatego mogą podejmować większe ryzyko”.
Co można z tym zrobić?
Powinien spojrzeć na swój własny zespół w 2016, gdy starania o tytuł były o wiele ściślejsze. Hamilton zakończył się niechlujnym incydentem wyprzedzania, w którym dwaj Mercedesowie się wyprowadzili. Było tam duże ryzyko, i to nie pomimo wyboru tytułu, ale właśnie z tego powodu.
Fakt, że Lewis i Mercedes dojują media do ostatniej kropli tego incydentu, ale nie składają oficjalnego protestu, mówi wiele.
Rozważ to jako tło i kontekst:
-GP Kanada Hamilton nie wyprzedza Vettela. Sędziowie karzą Vettela, Lewis wygrywa, wielkie oburzenie opinii publicznej „pozwólcie im się ścigać”, a Ferrari składa protest.
-GP Austria Verstappen wyrzuca Leclerca z toru. Charles zaskoczony „co to, do cholery, było?” Oburzenie opada. Verstappen uważa Leclerca za mięczaka, mięczaka. Opinia publiczna akceptuje, że „niech się ścigają” jest w modzie. Charles obiecuje dostosować swoją agresywność.
-GP Monza Lewis naciska mocno, ale nie udaje mu się wyprzedzić. Wyjeżdża z toru i traci 2. miejsce na rzecz Bottasa. Obaj kierowcy Mercedesa przyznają, że nie daliby rady. Lewis mówi: „moje opony spadły z klifu”. Bottas blokuje szykanę i traci swoją jedyną szansę.
Wszystko to brzmi teraz strasznie w stylu Watergata: nie pozwólcie, żeby to zanikło, dopóki możecie z tego coś wyciągnąć.
Tak, pamiętam Brytyjczyków GP 198? itd. Cofanie się o kilka lat jest bezcelowe.
Faktem pozostaje, że ta czarno-biała flaga to tylko wymówka Ferrari i FIA. Idąc dalej, to jest jak „możesz raz wyrzucić przeciwnika”, nie potrzeba żadnych umiejętności, aby zatrzymać wyprzedzanie. Wystarczy przeczytać komentarze Palmersa na ten temat na stronie BBC Sports.
Będziemy żałować tego incydentu z czarno-białą flagą.
Hamilton ostrzega Leclerca przed przyszłymi pojedynkami
Jeśli aktualny mistrz, mający obecnie ogromną przewagę, będzie musiał uciec się do gróźb, to znaczy, że czas przerwać transmisję.
Szczerze mówiąc, Leclerc nie powinien się martwić, że odpowiedzi Hamiltona na pytania zostaną przerwane przez niektórych jako groźby w stylu wielkiej mafii. Nie, martwiłbym się brakiem świadomości przestrzennej jego kolegi z zespołu, nawet Stroll teraz nazywa Vettela idiotą!
Następnie Stroll wychodzi i robi dokładnie to samo, co Vettel zrobił mu kilka sekund wcześniej. Ach, być młodym i pyskatym.
Uważam, że gdyby Hamilton wygrał, nie jęczałby, teraz próbuje przebić się przez wyścig, ostrzegając Charlesa przed agresją, nie sądzę, żeby to było dozwolone. To stewardzi podejmują decyzje, a nie Hamilton. Hamilton uważa, że ma prawo wygrać. Myli się Charles, który również chce wygrać, podobnie jak wszyscy kierowcy. Zobaczmy, co się stanie w Singapurze.
Nie wolno prowadzić samochodu i lekceważyć zasad bezpieczeństwa na torze wyścigowym, a zwłaszcza wyprzedzać innych kierowców. Dlatego istnieją PRZEPISY.
Hamilton nie łamie zasad, ale Charles staje się arogancki i dlatego myśli, że może łamać zasady. Na początku go lubiłem, ale teraz jego przesadna pewność siebie działa mi na nerwy!!! Mam nadzieję, że nowy typ OSTREJ jazdy Charlesa i niebezpiecznej obrony nie oznacza, że musi doświadczyć zabicia jednego ze swoich konkurentów na starcie, powodując ogromną kolizję!
Jeśli zadufany mały pedant Hamilton zderzy się, kiedy będzie mógł tego uniknąć i wydarzy się coś złego, to będzie jego wina. Charles musi być tak przestraszony... Ojej! I to nie tak, że on nigdy nie zrobił tego samego...
Naprawdę nie wiem, czy jest więcej rzeczy, które lubię lub nie lubię w Hamiltonie. Na każdą dobrą rzecz w nim jest jedna zła.
Ale czego nie lubię w nim jednoznacznie - a szczególnie w jego zwolennikach - to ich poczucie uprawnień. Ameryka jest skażona "polityką tożsamości". Lewis i jego zwolennicy promują "wyścig tożsamości".
Lamentujące kobiety i cheerleaderki z Hamilton założyły buty kaznodziejskie.
Zakładam buty, bracie, zakładam buty.
Hamilton ostrzega Leclerca przed przyszłymi pojedynkami: Jeśli mi nie ulegniesz, to strzelę sobie w drugą stopę!
Niektórzy ludzie po prostu nie wiedzą, kiedy odłączyć komputer
Hamilton ostrzega Leclerca przed przyszłymi pojedynkami
Czy to ostrzeżenie jest nadal ważne, czy już wygasło?