australijski GP Transkrypcja konferencji prasowej po wyścigu

WYWIADY PODIUM
(Prowadzona przez Mark Webber)
Sebastian, 48th zwycięstwo, 100th podium, para z tyłu Alain Prost, więc przeprowadź nas przez to – co za wyścig.
Sebastian Vettel: Tak, oczywiście całkiem nieźle. Mieliśmy trochę szczęścia z safety car Ale tak, naprawdę mi się podobało. Świetna frekwencja dzisiaj, widzieliście na trybunach, naprawdę podobało mi się okrążenie powrotne. A co do wyścigu, to znaczy mojego startu, miałem nadzieję, że będzie trochę lepszy, ale tak naprawdę się nie udało, więc musiałem zadowolić się trzecim miejscem. A potem, pod koniec pierwszego etapu, trochę straciłem kontakt z Lewisem i Kimim przede mną. Miałem trochę problemów z oponami. Czułem się lepiej na miękkich oponach, z żółtymi oponami na końcu, na drugim etapie. Oczywiście modliłem się o bezpieczeństwo, ale samochód zatrzymał się w czwartym zakręcie i pomyślałem: „nie, nie wyjdzie”, a potem ktoś się zatrzymał, chyba to był Haas, w zakręcie 2, a kiedy to zobaczyłem, byłem pełen adrenaliny, mimo że wyścig jest zamrożony, ale nadal zjeżdżałem do boksów, wszystko na granicy, próbując się wycofać, ponieważ powiedzieli mi, że to naprawdę blisko z Lewisem. A kiedy wyszliśmy na prowadzenie, wiedziałem, że trudno było wyprzedzić, ale on wywierał presję, zwłaszcza na początku ostatniego przejazdu, a potem na końcu, podczas ostatnich pięciu okrążeń, przynajmniej mogłem się tym trochę bardziej cieszyć.
Dobrze zrobiony. Lewis, Boże, co za weekend! Oklaskuj go. Był niesamowity w ten weekend, absolutnie w ogniu wczoraj w kwalifikacjach. Byłeś na tym podium osiem razy, więcej niż jakikolwiek inny kierowca w historii Australii. Myślałem, że jechałeś fenomenalnie w ten weekend, kolego, udało się to dzięki taktyce na [to pasie. Opowiedz nam o wyścigu, jak ci poszło?
Lewis Hamilton: To był niesamowity weekend, szczerze. Przybyć i mieć występ, jaki mieliśmy dzisiaj. Wielkie gratulacje dla Sebastiana i FerrariDzisiaj oczywiście wykonali lepszą robotę i musimy wrócić do deski kreślarskiej i nad tym popracować. Nadal mamy świetne tempo, kwalifikacje były świetne, myślę, że w trakcie wyścigu udało mi się wywierać presję pod koniec. To niesamowity tor, ale bardzo trudno go wyprzedzać, nawet z dodatkowymi… DRSOczywiście, biorąc pod uwagę, jak blisko siebie były samochody. Pod koniec naprawdę staraliśmy się przeżyć, walczyć o kolejny dzień, oszczędzać silnik i spróbować odzyskać punkt później. Ale wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy przyszli w ten weekend. Mamy mnóstwo brytyjskich flag i dla Australijczyków za gościnę w tym tygodniu.
Kimi, mój człowieku. Jak to było? Szesnaście razy ten człowiek ścigał się przed wami. Jest absolutną legendą. Tutaj na podium po raz pierwszy od zwycięstwa w 2013 roku. Kimi, jak tam twój wyścig?
Kimi RĘIKKÖNEN: Myślę, że było w porządku. Nie mieliśmy zbyt wiele szczęścia, ale cóż poradzić. Na szczęście to Seb miał szczęście, a przynajmniej nasza drużyna. Myślę, że cały dzień miałem niezłą prędkość i po prostu trudno było mnie wyprzedzić. Miałem dobrą jazdę w drugim zakręcie, a potem po prostu starałem się jechać za nim i zobaczyć, czy uda nam się coś zrobić podczas pit stopu. Oczywiście z… safety car To czysty fart. Udało nam się utrzymać trzecie miejsce. Na koniec mieliśmy trochę presji ze strony… Red Bull z nieco świeższymi oponami, ale stawiam na trzecie miejsce. Myślę, że byłem zadowolony z samochodu i miło jest jechać na kolejne wyścigi.
Sebastianie, znów spotykamy się na tym podium z (Ty) zwycięskim. To miłe miejsce spotkań pod względem Ferrari wygrywając, sezon rozpoczął się z przodu, w zeszłym roku była to tytaniczna bitwa z Lewisem, który za kilka tygodni wyruszył do Bahrajnu. Jak widzisz, jak to się rozgrywa?
SV: Oczywiście mieliśmy dziś trochę szczęścia. Lewis miał wczoraj świetne okrążenie. Zasłużył pole pozycja. Pojechał bardzo dobry wyścig; kontrolował go na początku. Jak mówię, mieliśmy trochę szczęścia, ale damy radę. Wywieszaliśmy flagę w Maranello za każde zwycięstwo i poprosiłem ich, aby zrobili to dziś rano w Europie. Nie jesteśmy jeszcze tam, gdzie chcemy być. Nie jestem jeszcze dokładnie gotowy z samochodem, wiesz. Jeśli nie czuję tego, co powinienem czuć, jest to trochę trudne. Myślę, że wszyscy wiemy. Myślę jednak, że daje nam to dobry start, dobry wiatr i świeżą motywację na nadchodzące tygodnie.
KONFERENCJA PRASOWA
P: (Yianni Mavromoustakos – Talkingtorque.com.au) Po pierwsze gratulacje dla Seba, teraz dla wszystkich trzech kierowców, jak odnaleźliście Halo w warunkach wyścigowych.
KR: Nie inaczej niż podczas testów lub w jakimkolwiek innym momencie. Myślę, że zdecydowanie nie przeszkadza. Myślę, że tutaj było to pomocne, ponieważ słońce, gdy jest na odpowiedniej wysokości, blokuje słońce w oczach. Więc myślę, że to było korzystne tylko tutaj i jest bezpieczniejsze. Może ludziom nie podoba się to, jak to wygląda, ale wiesz, że pewnego dnia może to mieć dla nas znaczenie i dobrze jest to mieć.
Seb?
SV: Podczas wyścigu nie było z tym problemu. Jak powiedział Kimi, to nawet pomogło. Nie wiem, jak nazywasz to coś w samochodzie… działało jak osłona przeciwsłoneczna, to pomogło. Na okrążeniu paradnym wtedy było to uciążliwe, bo nie było dobrze widać ludzi na trybunach. Zastanawiałem się, czy lepiej patrzeć w dół, czy… nie był wystarczająco wysoki, by wznieść się wyżej. Poza tym bez różnicy.
Lewis, coś do dodania?
LH: Nie sądzę.
P: (Luigi Perna – La Gazzetta dello Sport) Pytanie do Seba, czego ci jeszcze brakuje w odczuciu samochodu. To zależy od równowagi samochodu, mocy silnika czy czegoś innego?
SV: Nie, myślę, że samochód ma ogromny potencjał, ale tak, wciąż trochę walczę. Myślę, że jeśli porównamy to z tym, gdzie wciąż jesteśmy trochę słabi, to tam również czuję, że samochodu jeszcze nie ma, więc czego mi brakuje, kiedy mówisz o czymś, za czym tęsknisz jako kierowca, samochód nie reaguje tak, jak lubisz i nadal ślizga się w miejscach, w których nie chcesz, aby się ślizgał. Jestem całkiem… chcę, żeby samochód był na miejscu, kiedy hamuję i skręcam, a w tym oknie nie jestem jeszcze szczęśliwy, więc zawsze jest to coś w rodzaju kompromisu. Oczywiście naszym zadaniem jest omijanie problemów, które mamy, ale gdybym mógł wybrać, chciałbym, żeby było trochę inaczej i tak, to nie jest wielki dramat. Myślę, że możemy z tym żyć, ale czuję też, że jeśli uda nam się to osiągnąć, poczujesz się pewniej. Tor taki jak ten, kiedy masz pewność, robi dużą różnicę. Myślę, że dzisiaj było dość wietrznie, bardzo porywiście. Zawsze starasz się pchać, ale również starasz się być trochę bezpieczny – bo nie chcesz tego wyrzucić. To właśnie robi różnicę: jeśli masz pewność siebie i ufasz samochodowi, nie zastanawiasz się ani sekundy, po prostu wychodzisz i robisz to. W tej chwili wydaje się to trochę zbyt świadome. Miejmy więc nadzieję, że będę mniej myślał i będziemy musieli mniej myśleć w następnych wyścigach.
P: (Paul Gover – Herald Sun) Czas na imprezę dla was dziś wieczorem. Zaprosisz chłopaków z Haas zespół może też?
SV: Nie wiem, co im sprawiało problem. Oczywiście, jak już mówiłem, Virtual Safety Car Pomogło mi dzisiaj, bez wątpienia, ale jak już wspomniałem, były inne wyścigi, w których nie pomogło, więc tak to już jest. Byłem też po drugiej stronie. Powiedziałem też, że wiesz, Lewis był prawdopodobnie najszybszy z nas trzech, ale tak to już jest i na pewno założenie czerwonego stroju to dobry dzień.
P: (Heikki Kulta – Turun Sanomat) Kimi, to twój najlepszy początek sezonu od pięciu lat. P3, to więcej satysfakcji czy rozczarowania?
KR: Oczywiście zawsze chcesz więcej i chcesz wygrywać. Myślę, że mieliśmy przyzwoitą prędkość przez cały weekend i byliśmy całkiem w porządku we wczesnej części wyścigu, a potem oczywiście czasami jest to po prostu szczęście, które idzie po twojej myśli lub przeciwko tobie. To, co się dzisiaj stało, to przynajmniej była nasza drużyna. Nie jest to dla mnie idealne, ale to przyzwoity start, a to długi rok, więc w ten weekend czułem się dobrze. Jedziemy na następny wyścig i wolałbym zająć trzecie miejsce niż brak punktów, więc tak, zawsze chcemy więcej, ale wezmę to i jedziemy.
P: (Ben Hunt – The Sun) Znowu czas dla tabloidów. Sebastianie, czy martwisz się „Trybem imprezy”, czy myślisz, że to co jest legalne Mercedes mam?
SV: Myślę, że tak. Myślę, że Lewis miał wczoraj rację. Myślę, że… wiesz, dostajemy trochę danych, dane GPS i tym podobne… Myślę, że podkręcili to w Q3, ale nie o siedem dziesiątych. Myślę, że jeśli uważnie przyjrzysz się kwalifikacjom, spróbuję to zrobić zeszłej nocy. Można śmiało powiedzieć, że byli szybcy w Q1, szybsi od nas, Lewis był szybki w Q2, a potem jego drugi przejazd, nie wiem, coś się stało. Tak więc jego ostatni przejazd w Q3 był jedynym prawidłowym przejazdem na koniec i miał czysty przejazd i nie sądzę, aby zysk, który uzyskał w czasie, był spowodowany silnikiem. Pewnie jedna dziesiąta, trochę więcej, ale nie siedem dziesiątych. Tak więc zasługą jest jego okrążenie, które zrobił, a nie moc silnika. To, co robią, jest całkowicie w porządku, ponieważ nie zrobili nic specjalnego. Nie więcej niż w zeszłym roku, prawdopodobnie nawet trochę mniej. Było więc jasne, że miał po prostu bardzo dobre okrążenie i dobrze jechał.
P: (Phil Duncan - stowarzyszenie prasowe) Seb, czy czerpiesz dodatkową satysfakcję z dzisiejszej wygranej, biorąc pod uwagę komentarze, które Lewis wygłosił wczoraj na temat wycierania uśmiechu z twarzy po kwalifikacjach?SV: Nie bardzo. Powiedział, że żartuje i ja mu wierzę. Myślę, że jesteśmy wystarczająco starzy, nie sądzę, żebyśmy musieli wchodzić na taki poziom. Jest dobrze, dopóki żartujemy ze sobą i nie sądzę… poza jednym punktem w zeszłym roku, nie mamy ze sobą problemu. Myślę, że nawet jeśli jesteśmy bardzo różnymi osobami, myślę, że łączy nas – nas wszystkich – wspólna pasja i to czyni nas znowu całkiem równymi. Kochamy wyścigi i staramy się dawać z siebie wszystko, gdy już wsiądziemy do samochodu i pokonamy wszystkich innych. Myślę, że w tym względzie nie widzę powodu, dla którego nie mielibyśmy się ze sobą dogadać.
P: Czy widzisz to w ten sam sposób, Lewis?
LH: Przepraszam, nie słuchałem.
P: Nie ma powodu, dla którego nie mielibyście się ze sobą dogadać?
LH: Nie myśl tak, nie.
P: (Daniele Sparisci - Corriera della Sera) Seb, w twoim odczuciu, jaka jest różnica między tym zwycięstwem a tym z zeszłego roku w Melbourne? Który jest bardziej nieoczekiwany?
SV: Ten dzisiejszy. Myślę, że w zeszłym roku mieliśmy względnie większe tempo. W zeszłym roku wywieraliśmy na nich presję. Chociaż Lewis prowadził, myślę, że udało nam się go zepchnąć pod presję, więc tak, byłem zmuszony zjechać do boksów i na tym skorzystaliśmy. Ponieważ mieliśmy dziś prędkość… Myślę, że nie mieliśmy prawdziwego tempa wyścigowego, żeby im dorównać, ale nie byliśmy aż tak daleko. Na ostatnim odcinku, mimo że prawdopodobnie mieliśmy szczęście z… safety car or virtual safety carNadal mieliśmy wystarczająco dużo tempa, żeby utrzymać się na prowadzeniu i bardzo utrudnić mu dotarcie do mety i próbę ataku. Myślę też, że w porównaniu z innymi, nie wyglądało na to, żeby za nami jechał cały pociąg, więc myślę, że mieliśmy niezłe tempo.
P: (Luis Vasconcelos – Formula Press) Dwa pytania do Kimiego: po pierwsze, byłeś szybszy od Sebastiana w kwalifikacjach i w pierwszej części wyścigu na oponach ultrasoft, więc czy to jest satysfakcjonujące i zachęcające na przyszłe wyścigi? A po drugie, na twardszych oponach nie byłeś w stanie ich utrzymać. Czy różnica polegała na równowadze?
KR: Myślę, że na początku miałem szansę walczyć o pierwsze miejsce, ale przez cały weekend byłem bardzo zadowolony z samochodu. Oczywiście są rzeczy, które musimy poprawić, wiemy o tym, ale nie było tak źle i ostatecznie wszyscy faceci mieli starsze opony, więc oczywiście w przypadku Ricciardo moim celem było po prostu utrzymanie go z tyłu, ponieważ podążałem za nim przez cały czas w pierwszej części wyścigu, ale wyprzedzanie jest bardzo trudne, więc tak naprawdę go nie było. Największą rzeczą była próba wyprzedzenia Lewisa. Cieszyłem się, że zająłem trzecie miejsce, nie idealne, ale byłem całkiem zadowolony ze wszystkiego, nie ma na co narzekać, ale oczywiście pozycja mogłaby być nieco lepsza.
P: (Frederic Ferret - L'Equipe) Lewis, gdyby zespół ostrzegł cię o dołkach Seba, czy byłbyś w stanie zrobić coś innego, aby zmienić scenariusz?
LH: Musiałbym podejść i spojrzeć na to, ale dzieliło nas dość blisko, może na sekundę. Gdybym wiedział, że Sebastian jest w moim oknie, może mógłbym coś zmienić, tak. Czy to wystarczy, nie jestem pewien. musiałbym zajrzeć.
P: (Mikko Hyytia - Iltalehti) Kimi, jak bardzo byłeś zaskoczony taktyką Sebastiana, ponieważ w radiu brzmiało to tak, jakbyś był bardzo zaskoczony?
KR: Nie bardzo. Jedyne co mnie zdziwiło bo rozmawialiśmy w radiu że nie dali mi znać co on robi. Oczywiście rozmawialiśmy przed wyścigiem i były setki opcji, co możemy zrobić i to była jego najlepsza opcja i brak zagrożenia z tyłu. Oczywiście zaryzykowałby, ponieważ w tym momencie nie miał nic więcej do stracenia, bezpieczny na trzecim miejscu, więc wszystko dobrze się ułoży. Nie byłem zaskoczony tym, co zrobili. Byłem zaskoczony, że w pewnym momencie nie wiedzieliśmy dokładnie.
P: (Phil Branagan - Auto Action) Pytanie do Seba jako kontynuacja poprzedniego: ponieważ wynik był bardzo podobny do zeszłego roku, a wyścig przebiegał podobnie, czy powiedziałbyś, że w porównaniu z samochodem Lewisa wypadłeś lepiej rok niż byłeś rok temu, gorzej czy mniej więcej tak samo?
SV: Cóż, w tej chwili jesteśmy w trochę gorszej sytuacji. W zeszłym roku mieliśmy w tym momencie większe tempo. Jeśli spojrzysz na luki przez cały weekend i nie jesteśmy jeszcze prawdziwym meczem. Oczywiście mieliśmy dzisiaj bardzo dobre tempo, Kimi był bardzo mocny w pierwszym przejeździe. Myślę, że prawdopodobnie byłem trochę silniejszy w drugim przejeździe, ale to był dla nas inny wyścig. Ale myślę, że jeśli spojrzysz i jesteś sprawiedliwy, to Lewis był najszybszy, podczas gdy w zeszłym roku myślę, że byliśmy najszybsi i było bardzo, bardzo blisko, dlatego w tym momencie wiemy, że nie jesteśmy jeszcze tam, gdzie chcemy być, ponieważ chcemy być najszybszym.













