Modernizacja silnika Renault rozczarowuje Sainza

Carlos Sainz przyznał, że jest rozczarowany ostatnią modernizacją silnika Renault.
Kierowca McLarena jest m.in. na Spa, który poniesie kary startowe za zmiany w silniku. Mercedes, Ferrari i Renault wprowadziły ulepszenia dla Belgii.
Sainz przyznaje, że „oczekiwał więcej” od nowego Renault.
„Nowy silnik? Nic nie zauważyłem. Nie ma nic nowego pod względem osiągów.
„To specyfikacja C, więc nie będzie już więcej ulepszeń silnika. Spodziewałem się trochę więcej, ale jeśli mam być szczery, nie ma ich dużo” - dodał.
Hiszpan mówi, że był również rozczarowany wcześniejszym Renault Aktualizacja.
„Istniały trzy ewolucje silnika” - powiedział Sainz. „Nie zauważyłem ani pierwszego, ani drugiego.
„Nie jesteśmy źli w prędkości maksymalnej, ale poza tym nie było żadnej rewolucji”.
Zaprzeczył jednak, że jest nieszczęśliwy McLaren, choć można by argumentować, że gdyby został w Toro Rosso dwa lata temu, mógłby teraz być stabilnym kierowcą dla Red Bull Wyścigi
„Nie można tego wiedzieć” - powiedział Sainz - „ale wiem, że jestem bardzo szczęśliwy tu, gdzie jestem. Nie zamieniłbym tego teraz na nic”.
Jednak faktem pozostaje, że po teraz-zdegradowany Pierre Gasly starał się dorównać Max Verstappen, Sainz dobrze spisał się w starciu z Holendrem Toro Rosso.
„Nie jest tajemnicą, że Max jest jednym z najbardziej utalentowanych i najszybszych w F1 i świata” – powiedział.
„Ale myślę, że zrobiłem więcej niż przetrwanie jako jego kolega z drużyny. To był bardzo ważny sezon w mojej karierze, a Max i ja nadal czasami rozmawiamy i żartujemy na ten temat”.














