Przejdź do głównej zawartości

Ferrari nie udało się przywrócić w Chinach swoich niegdyś obiecujących nadziei na rok 2019.

Włoski zespół wydawał się na dobrej drodze, by w tym roku zmierzyć się z Mercedesem, ale w Australii, Bahrajnie, a teraz w Szanghaju był to zespół niemiecki, który zakończył wyścig z wynikiem 1-2.

Co więcej, Ferrari jest teraz uwikłane w skandal dotyczący zamówień zespołowych po tym, jak nakazał Charlesowi Leclercowi odsunąć się na bok Sebastian Vettel.

„Jeśli jest człowiek za 30 milionów dolarów i człowiek za 2.5 miliona dolarów, to hierarchia jest już całkiem jasna” – powiedziała fińskiej MTV ekspertka Toni Vilander.

Ale Corriere della Sera oświadczył po wyścigu: „Byłoby lepiej, gdyby Ferrari w końcu zrozumiało, że zatrudniło odpowiedniego kierowcę i tak się stało Charles Leclerc.

„Maranello powinien odebrać opaskę kapitana od Vettela i dać ją Leclerkowi”.

Leclerc był oczywiście zdenerwowany i zły decyzją podjętą podczas wyścigu w Szanghaju, ale potem powiedział, że nie będzie wywoływał kontrowersji „głupimi” komentarzami.

„Chłopaki w pitwallu znają szerszy obraz lepiej niż ja” – powiedział reporterom.

Ale były F1 kierowca Ralf Schumacher powiedział Sky Deutschland, że Leclerc został „poświęcony” przez Ferrari w Chinach.

Leclerc odpowiedział: „Nie posunąłbym się tak daleko. Jesteśmy zespołem i dzisiaj nie wyszło mi to na dobre, ale jako zespół staraliśmy się wykonać swoją pracę jak najlepiej”.

Szef zespołu Mattia Binotto powiedział: „Cieszę się, że tak mówi, ponieważ pokazuje to dojrzałość.

„Jest oczywiste, że jego wyścig był nieco zagrożony i jeśli Charles jest zdenerwowany lub zły, ma do tego prawo. Staraliśmy się jednak dać przestrzeń Sebowi, aby zobaczył, czy będzie w stanie utrzymać tempo Mercedesa.

„Na tym etapie absolutnie musieliśmy czegoś spróbować” – dodał.

Rzeczywiście, głównym problemem Ferrari jest to, że pomimo wszystkich oznak, że może w tym roku zmierzyć się z Mercedesem, jak dotąd zespół z Brackley był ogólnie silniejszy.

„Próbowaliśmy dzisiaj dotrzymać im kroku, ale po prostu nie mogliśmy” – powiedział Vettel. „Myślę, że te kilka tygodni będzie dla nas bardzo ważne, aby zrozumieć, dokąd musimy zmierzać w nadchodzących miesiącach”.

I podobnie jak Leclerc, Vettel również nie chciał podsycać ognia w ekipie mediów.

„Nie chcę odpowiadać na to pytanie, bo jestem trochę przeciwny sposobowi, w jaki wy (reporterzy) pracujecie” – powiedział Niemiec.

MercedesToto Wolff stwierdził jednak, że to Ferrari igra z ogniem.

„Jasne jest również, że jeśli zaczniesz robić tego typu rzeczy, otworzysz puszkę Pandory” – powiedział.

„Przeszliśmy przez to z Nico Rosberg oraz Lewis Hamilton a później z Lewisem i Valtterim. To nie jest Ferrari problem, jest to problem dla każdego zespołu, który ma dwóch alfa za kierownicą” – powiedział Wolff.

Udostępnij ten artykuł

Najnowsze 10 F1 Wiadomości:

Sprawdź wszystkie nasze F1 Aktualności i aktualizacje »

Zdobądź bilety na następne wydarzenia

Najnowsza aktualizacja wideo