Przejdź do głównej zawartości

Red Bull jest zadowolony ze swojego obecnego składu kierowców, Dr Helmut Marko nalega.

Słabnąca drużyna straciła swojego czterokrotnego mistrza świata Sebastian Vettel do Ferrari przez zimę.

„Była to relacja budowana przez lata, ale to nie znaczy, że zostaliśmy z niczym” – powiedział w tym tygodniu w Wiedniu przedstawiciel zespołu, dr Helmut Marko.

"Daniel Ricciardo  udowodnił, że jest na tym samym poziomie” – podkreślił.

W rzeczy samej, Red Bull wygrał w zeszłym roku trzy wyścigi, a Australijczyk Ricciardo za każdym razem stawał na najwyższym stopniu podium.

Marko powiedział jednak, że to nie oznacza Red Bull jest szczęśliwszy bez Vettela.

„Oczywiście Sebastian był silny, ale Daniel pokazał w zeszłym roku, że nie ustępuje mu pod względem szybkości” – cytuje Austriaka niemiecki dziennik Auto Bild.

Red Bull zastąpił Vettela młodym Rosjaninem Daniil KvyatJednak 20-latek nie zdołał jak dotąd zabłysnąć na fali trudnego początku sezonu 2015 dla zespołu.

„Sebastian miał o wiele większe doświadczenie” – powiedział w tym tygodniu Ricciardo – „ale Daniił szybko nauczył się rozumieć aspekty techniczne.

„Myślę, że potrzebuje po prostu przyzwoitego weekendu, aby zacząć pokazywać swój pełny potencjał” – dodał, „ale dobrze współpracujemy, aby pomóc drużynie”.

Na innych frontach to się zdarza Red Bull ciężko pracuje nad przyszłością.

Jedna plotka jest taka Red Bull może pomóc szefowi zespołu Christianowi Hornerowi w sprowadzeniu jego zespołu GP2 Arden F1 tak aby mógł stać się zespołem „B”, na wzór nowego sojuszu Ferrari z debiutującym w 2016 r. zespołem Haas.

Innym jest to Red Bull może awansować dyrektora technicznego Toro Rosso, Jamesa Keya, do seniorskiej drużyny.

oraz Red Bull musi również wiązać swoje nadzieje z dostawcą silników Renault, mimo że niedawno wydawało się, że oba przedsiębiorstwa są na skraju rozwodu.

„Musimy współpracować, żeby wyjść z tego kryzysu” – przyznał Marko.

Może być jednak za późno na uratowanie kampanii 2015 r.

„Wiemy, że sezon minął” – przyznał Marko. „Teraz musimy po prostu jak najlepiej go wykorzystać”.

Jak wyjawił, na horyzoncie z pewnością pojawiają się kary za przekroczenie zasady czterech silników na kierowcę.

„Piąty silnik, szósty silnik, to teraz nieistotne” – powiedział Marko. „Wiemy, że w pewnym momencie otrzymamy karę, możemy tylko mieć nadzieję, że nie zdarzy się to w najgorszym możliwym miejscu, jak na przykład w Monako.

„Na początku mieliśmy problemy z podwoziem” – dodał – „ale teraz powstrzymuje nas brak niezawodności i wydajności silnika.

„Ale staramy się pomóc Renault tak bardzo, jak to możliwe” – powiedział Marko.

Udostępnij ten artykuł

Najnowsze 10 F1 Wiadomości:

Sprawdź wszystkie nasze F1 Aktualności i aktualizacje »

Dołącz do naszego BEZPŁATNEGO cotygodniowego F1 Newsletter

Wprowadź swój adres e-mail i potwierdź subskrypcję

Zdobądź bilety na następne wydarzenia

Ostatnia aktualizacja wiadomości

Najnowsza aktualizacja wideo

Najnowsze zdjęcia

Ostatnia klasyfikacja

Najnowszy dźwięk lub podcast