Przejdź do głównej zawartości

Lotos F1 właściciel Gerard Lopez obwinił „wściekłych” potencjalnych partnerów o rozpowszechnianie plotek na temat sytuacji finansowej zespołu.

Krążyły pogłoski, że drużyna z Enstone, należąca do luksemburskiej firmy inwestycyjnej Genii należącej do biznesmena Lopeza, miała problemy z wypłatą Kimi Raikkonen i 500-osobową załogę zespołu.

„Płacimy rachunki na czas tak samo dobrze, jak inne zespoły” – cytuje Lopeza niemiecki dziennikarz. Auto Motor und Sport.

„To (źródło plotek) pewnie mówili ludzie, którzy chcieli dołączyć do nas jako partnerzy i są teraz źli, ponieważ nic się nie wydarzyło” - dodał Lopez.

Lopez przyznał, że w raportach dotyczących premii za niepłacone punkty Finna Raikkonena było trochę prawdy.

„Zostało to rozwiązane” - powiedział. „Po prostu nie spodziewaliśmy się, że zdobędzie tyle punktów, więc było to dla nas dość drogie. Zgodziliśmy się na nowy system płatności.

„Ale ostatecznie się opłaciło, bo dostajemy więcej pieniędzy na telewizję. Kimi ma swoje pieniądze” - nalegał Lopez.

Lopez zasugerował również, że pomimo braku potwierdzenia, Romain Grosjean Francuz pozostanie w zespole Raikkonena jako jego kolega z drużyny w 2013 roku.

„Wywieramy na niego presję”, uśmiechnął się.

„Chłopiec ma rewelacyjną szybkość, ale odkąd został ukarany za swoje wypadki, nadal ma włączony hamulec ręczny. Powiedziałem mu, żeby znów zaatakował.

„Jeśli da sobie z tym radę lepiej radzić sobie emocjonalnie, może osiągnąć wszystko” - dodał Lopez.

Udostępnij ten artykuł

Najnowsze 10 F1 Wiadomości:

Sprawdź wszystkie nasze F1 Aktualności i aktualizacje »

Zdobądź bilety na następne wydarzenia

Najnowsza aktualizacja wideo