Hamilton nie dba o „potrójną koronę”

Lewis Hamilton upiera się, że „nie obchodziło go to” tak zwaną potrójną koroną.
Fernando Alonso ponownie spopularyzował osiągnięcie potrójnej korony, deklarując, że chce do swoich osiągnięć dodać zwycięstwa w Indy 500 i Le Mans Monaco GP wygrana.
W zeszłym roku wygrał Le Mans, a w przyszłym miesiącu po raz drugi będzie próbował zwyciężyć w Indianapolis.
Jednak zapytany o potrójną koronę, którą zdobył jedynie o Graham HillHamilton powiedział w Chinach: „Szczerze mówiąc, nie obchodziło mnie to”.
Rzeczywiście Hamilton powiedział, że kiedy zdecyduje się opuścić F1, nie wróci później ani nawet nie ściga się gdzie indziej.
„Wątpię” – cytuje go gazeta AS.
„Nigdy nie można powiedzieć nigdy, ale nie mam planów ścigania się gdziekolwiek indziej”.
Hamilton powiedział, że nawet Le Mans i Indianapolis go nie ekscytują.
„Samochody nie są już takie same” – powiedział Mercedes kierowca.
„Myślę, kiedy Nigel Mansell poszedłem do Indianapolis nadal były całkiem dobre i chociaż bardzo podobały mi się samochody Grupy C, obecnie nie robią na mnie większego wrażenia samochody biorące udział w tych mistrzostwach.
„Ja też nie jestem fanem Le Mans. Prawdopodobnie będę dużo jeździć na rowerze, ale tylko dla zabawy” – podsumował Hamilton.














