Przejdź do głównej zawartości

CZĘŚĆ PIERWSZA: KIEROWCY - Sebastian Vettel (Ferrari), Lewis Hamilton (Mercedes), Kevin Magnussen (Haas)

KOMUNIKAT KONFERENCJA

P: Sebastianie, zacznij od wspomnienia wydarzeń, które miały miejsce dwa tygodnie temu w Baku. W poniedziałkowym oświadczeniu powiedziałeś, że zareagowałeś przesadnie pod wpływem chwili. Proszę, czy możesz nam po prostu opowiedzieć o tym, co wydarzyło się w tamtej chwili.

Sebastian VettelNie sądzę, żeby to było konieczne, prawda? Myślę, że widzieliśmy to wiele razy. Widziałem to, patrzyłem na to, więc błąd… oczywiście miałem zupełnie inny widok wewnątrz samochodu niż z małą szczeliną i na zewnątrz samochodu – dlatego oczywiście złożyłem oświadczenie. Miałem okazję szybko porozmawiać z Lewisem po wyścigu, ale nie chcę tego bardziej podkręcać niż jest. Myślę, że to moje prawo, nasze prawo, żeby to zostało między nami. Myślę, że powiedziałem wszystko, co miałem do powiedzenia. Myślę, że to była błędna decyzja. Oczywiście dostałem karę w wyścigu i tak, straciłem potencjalne zwycięstwo w wyścigu. Nie mogliśmy oczywiście przewidzieć, że Lewis będzie miał problem z zagłówkiem, ale stawką mogło być znacznie więcej punktów. Potem oczywiście próbowałem wszystkiego, aby wyzdrowieć.

P: Seb, powiedziałeś „to była zła decyzja”. Jaka była zła decyzja?

SV: To był zły ruch, zła decyzja. Jechanie obok niego i uderzenie w oponę było złym posunięciem. To oczywiście, jak sądzę, to, co wszyscy chcielibyście usłyszeć, ale nie ma nic więcej do powiedzenia. Byłem wówczas zaskoczony. Poczułem się, jakby Lewis nacisnął hamulce, a ja nie mogłem powstrzymać się od wpadnięcia na jego samochód, ale powiedziałem też w oświadczeniu i później, że nie sądzę, że miałem złe intencje. Więc nie sądzę, że faktycznie sprawdzał mnie pod kątem hamowania. W tamtym czasie tak to czytałem. Byłem zaskoczony i dlatego oczywiście byłem zdenerwowany i przesadnie zareagowałem. Czy jestem dumny z chwili? Nie. Czy mogę to zabrać z powrotem? Czy tego żałuję? Tak. Dlatego myślę, że nie musimy już tego przeciągać.

P: Lewis, czy dla ciebie to już koniec?

Lewis HamiltonTo dla mnie, tak. Tylko, naprawdę skupiony na tym weekendzie. Oczywiście jest to interesująca konferencja prasowa, jak już wspomniałem, z udziałem tak wielu osób. Osoby obserwujące nie widzą, ile osób stoi za kamerą. Tak, to znaczy, powiedziałem wszystko, co chciałem powiedzieć podczas ostatniego wyścigu i po prostu to zostawiłem. Teraz musimy się tylko skupić na… wciąż mamy przed sobą wiele wyścigów i trochę brakuje nam punktów. Próbuję więc trzymać głowę nisko.

P: Czy to, co wydarzyło się w Baku, w jakikolwiek sposób zmienia dynamikę między tobą a Sebastianem?

LH: Nie sądzę, że tak. Sebastian i ja rozmawialiśmy po wyścigu i w poniedziałek, a wkrótce potem wysłał mi wiadomość. Myślę, że tak było pojutrze. Jeśli chodzi o mnie, powiedziałem tylko, że nadal darzę go najwyższym szacunkiem jako kierowcę i będę nadal ostro się z nim ścigać przez resztę sezonu, tak jak zawsze to robiłem. Nie mniej trudne niż dotychczas. Chciałem tylko zwrócić uwagę Sebastianowi, że czułem, mówiąc, że przetestowałem go pod względem hamulców, i pomyślałem: „Mam nadzieję, że możesz to poprawić publicznie – ponieważ ludzie, którzy to oglądają, czuli, że to było coś, co zrobiłem”. Dane wyraźnie pokazały, że tak nie było. W rzeczywistości przyspieszył. Myślę, że naszym celem było być jak najbliżej mnie, ale to był błąd w ocenie. W odpowiedzi mu chciałem powiedzieć, że mam nadzieję, że wyjaśni to jasno, ponieważ nie miałem żadnych zamiarów… nie było potrzeby, abym robił coś takiego. Byłem na czele. I… tak. Przyjąłem jego przeprosiny i ruszyłem dalej.

P: Sebastian, kilka słów od Ciebie na temat relacji z Lewisem. Dynamika między wami.

SV: Cóż, cieszę się, że nie ma to dużego wpływu. Oczywiście to co zrobiłem było złe i przeprosiłem. Myślę, że to całkowicie zależy od Lewisa. Oczywiście popełniłem błąd, więc rozumiem, że jest zdenerwowany, ale miło jest słyszeć, że możemy iść do przodu. Tak. Myślę, że szacunek, jaki mamy do siebie na torze i poza nim, pomaga nam w tym.

P: Kevin, najlepszy wynik zespołu w sezonie w Baku. Haas zajmują obecnie siódme miejsce w mistrzostwach. Musisz być bardzo zadowolony z rozwoju sytuacji. Czy czujesz, że czerpiesz z zespołu i siebie to, co najlepsze?

 

Kevin Magnussen Haas w Baku City Circuit, Baku, Azerbejdżan. Sobota 24 Czerwiec 2017.

Kevin Magnussen

Kevin MagnussenTak. Czuję, że wszystko idzie dobrze. W tej chwili cieszę się czasem. Osiągamy dobre wyniki, zarówno ja, jak i Romain, zdobywając punkty dla zespołu. Jako zespół tej wielkości, z tak małą liczbą ludzi i ograniczonymi budżetami, dobrze jest być tam, gdzie jesteśmy. Mam nadzieję, że uda mi się to utrzymać. Myślę, że siódme miejsce w mistrzostwach to o jedną pozycję lepsze niż w zeszłym roku i myślę, że naszym celem jako zespołu była próba przynajmniej niewielkiej poprawy w stosunku do poprzedniego roku – który był już dobrym debiutanckim sezonem dla Haas. Musimy więc to kontynuować i zdobywać punkty, gdy inni popełniają błędy, i wykorzystywać okazje, gdy oni tam są.

P: Mówisz o celu na sezon; jaki jest cel na ten weekend? Nigdy wcześniej nie zostałeś pokonany przez kolegę z zespołu, ale w tym sezonie nie byłeś jeszcze w Q3. Czy możesz to zrobić tutaj?

KM: Q3? Myślę… że nie będzie łatwo. To nie jest nasza naturalna pozycja. Nie mamy rzeczywistego tempa, aby tam być, ale myślę, że to niedaleko. Przy niewielkiej zmianie w osiągach ludzi i jeśli wyciągniemy trochę więcej z opon, wyważenia, ustawień itp., możemy tam dotrzeć. Ale na tym torze to nie jest nasza naturalna pozycja, ale na pewno damy z siebie wszystko.

PYTANIA OD PODŁOGI

P: (Peter Farkas – Auto Motor) Sebastian, oczywiście szanuję to, co powiedziałeś, że nie chcesz, aby ten temat był przeciągany i przeciągany – ale jest jedno interesujące pytanie. Istnieją pewne sugestie, że nie wszedłeś celowo do samochodu Lewisa i stało się tak tylko dlatego, że po prostu pokazałeś gesty, o których wszyscy wiemy, i było to niezamierzone. Czy zderzenie z Lewisem było naprawdę zamierzone, czy po prostu nie zwracałeś uwagi na sterowanie?

SV: To bardzo mylące pytanie. Myślę, że to bardzo proste: oczywiście, zostałem zaskoczony. Odniosłem wówczas wrażenie – co poprawiłem: myliłem się – że zostałem, powiedzmy, sfaulowany i wiesz, nie byłem z tego powodu zadowolony. Jechałem obok niego, najwyraźniej nie byłem z tego powodu zadowolony, zareagowałem przesadnie. Chyba nie muszę dalej wyjaśniać. Myślę, że to bardzo jasne. Wszyscy widzieliście, co się stało, więc… tak. Nie jestem pewien, czy rozumiem pytanie.

P: (Jerome Pugmire – AP) Pytanie do Lewisa. Po tym wyścigu wypowiedziałeś mocne słowa, oczywiście w ferworze byłeś bardzo zły i powiedziałeś, że Sebastian tym incydentem przyniósł wstyd sportowi. Czy teraz żałujesz, że to powiedziałeś? Czy myślisz, że być może byłeś zbyt zdenerwowany? Czy żałujesz tych słów?

LH: Nie wydaje mi się, żebym był szczególnie zdenerwowany po wyścigu. Jeśli byłem zdenerwowany, to było to z innego powodu, ale nie wydaje mi się, żebym powiedział coś, co szczególnie chciałbym cofnąć. Ale myślę, że nadal mam tę samą opinię na temat tego, co się stało – ale teraz to woda pod mostem. Ruszamy do przodu. Rozmawialiśmy o tym, idziemy do przodu. Naprawdę nie ma sensu mówić dużo więcej.

P: (Dieter Rencken – Racing Lines) Sebastian, przyznałeś się, że popełniłeś faul. Dlaczego tak długo zajęło ci przeprosiny? Dlaczego musiałeś czekać do momentu, w którym stałeś przed dochodzeniem FIA?

SV: Nie mam twojego numeru. Nie chcę tego. Zatem nie czuję potrzeby rozmawiania z… przepraszam… z wami wszystkimi o więcej, niż to konieczne. Myślę więc, że osobą, z którą musiałem porozmawiać, był Lewis, a to było najważniejsze. Oczywiście w poniedziałek pojechałem do Paryża, aby spotkać się z FIA, odbyliśmy przesłuchanie, zapytano mnie o moją opinię na temat tego, co się stało, opowiedziałem o incydentach, to właśnie zrobiłem, więc tak, nie sądzę, podobnie jak ja powiedział, że trzeba było z tobą natychmiast porozmawiać. Myślę, że nie jesteście najważniejszymi ludźmi. Jak powiedziałem, najważniejszy dla mnie jest facet, z którym się ścigam, czyli Lewis i to do niego postanowiłem najpierw zadzwonić.

P: (Christian Menath – Motorsport Magazin) Pytanie do Lewisa, byliśmy trochę zaskoczeni reakcją wewnątrz samochodu, że zachowałeś taki spokój, gdy Sebastian cię uderzył. Czy możesz wyjaśnić, jak udało ci się zachować taki spokój? Bo gdyby coś takiego się wydarzyło, prawdopodobnie tego oczekujemy… sami prawdopodobnie zareagowalibyśmy inaczej.

Formuła 1 - Mercedes-AMG Petronas Motorsport, Azerbejdżan GP 2017. Lewis hamilton

Lewis Hamilton

LH: Cóż, być może jest to trochę inna sytuacja, niż gdyby wydarzyło się to na boisku piłkarskim i stałeś z kimś twarzą w twarz. Myślę, że twoja początkowa reakcja byłaby inna, ale jesteśmy przypięci pasami do tych samochodów, więc niewiele mogę w tym czasie zrobić w prawdziwym samochodzie. Jak powiedziałem, byłem bardziej skupiony na wynikach wyścigu i trudnym wyścigu, który mieliśmy. Tak więc, chociaż był to trudny scenariusz – lub niefortunny wypadek podczas wyścigu – nie był to mój główny cel ani cel. Tak więc, chociaż pojawiają się pytania w tej sprawie, ja myślałem tylko o punktach, które straciliśmy, o tym, jak ponownie przegrupujemy się jako zespół, aby upewnić się, że nie będziemy mieli ponownie tego samego problemu i że nadal będziemy mają dość stromą górę do zdobycia przed końcem sezonu.

P: (Ralf Bach – Sport Bild) Pytanie do Lewisa. Gerhard Berger powiedział w zeszłym tygodniu, najpierw FIA ukarała Sebastiana w Baku, ale potem sam Bóg ukarał ciebie. Czy możesz nam powiedzieć coś o tym, co on może mieć na myśli?

LH: Nie wiem, o czym on mówi, więc… [Pytanie powtórzone poza mikrofonem] To chyba jego opinia i… jak myślisz, co ona oznacza? Nie obchodzi mnie, co on myśli, że ma na myśli, nie powiedział mi tego, powiedział to tobie! Nie wiem. Nie sądzę, żeby to miało coś wspólnego z Bogiem.

P: (Natalie Pinkham – Sky Sports) Oboje jesteście pełni pasji, głośni i wyrażacie swoje zdanie – myślę, Seb, ty z Kvyatem w pokoju odpoczynku. Dlaczego po prostu z nim nie porozmawiałeś od razu po wyścigu?

SV: To tak samo, jakbyś poprosił mnie, żebym spróbował wyjść przez te drzwi. Jest wiele osób, z którymi muszę najpierw porozmawiać i myślę, że to nieodpowiedni moment, biorąc pod uwagę, ile zamieszania wywołało się po wyścigu, aby z nim porozmawiać. Jestem więc pewien, że po wyścigu również był zajęty. Zwykle macie swoje spotkania i tak dalej. Więc nie sądzę, że to był właściwy moment, prosto z samochodu. Za dużo ludzi pomiędzy nami, powiedzmy.

P: (Rebecca Clancy – The Times) Dla Sebastiana. Właśnie powiedziałeś, że cieszysz się, że sprawa poszła dalej, po komentarzach Lewisa. Czy to oznacza, że ​​nie takie wrażenie odniosłeś po poniedziałkowej rozmowie? I bardzo krótkie pytanie do Lewisa: czy przyjąłeś jego przeprosiny?

SV: Nie, nie takie odniosłem wrażenie. W tym kontekście jestem szczęśliwy, słysząc, że oczywiście… tak… jesteśmy wystarczająco dojrzali, aby pójść dalej. Oczywiście to co zrobiłem było złe i popełniłem błąd. Przepraszam, ale to tego nie usunie. Nadal tam jest. Gdybym mógł dosłownie cofnąć się w czasie, zrobiłbym to – ale nie mogę tego zrobić. A ponieważ nie mogę tego zrobić, dobrze, że możemy tu usiąść i powiedzieć, że skupiamy się na weekendzie, wyjeżdżamy na wyścigi i robimy to, co kochamy najbardziej.

Chwytak?

LH: Chodzi mi o to, że rozmowa, którą odbyliśmy… tak naprawdę nie zawierała przeprosin w rozmowie, którą odbyliśmy – chociaż być może taki był zamysł. Dosłownie następnego dnia pisaliśmy SMS-y. Dostałem SMS-a od Sebastiana z przeprosinami i zaakceptowałem go.

P: (Ben Hunt – The Sun) Pytanie do Sebastiana. Teraz się z tego śmiejecie, ale sugeruję, abyście otrzymali dziewięć punktów karnych, opowiedzieli dyrektorowi wyścigu, co zrobiliście w Meksyku, przeklinali go i użyli samochodu jako broni. Czy zgodzisz się, że poszło Ci całkiem lekko?

SV: Cóż, dostałem karę, oczywiście wyścig został mi potencjalnie przyznany z powodu usterki lub problemu technicznego samochodu Lewisa z zagłówkiem, więc możecie mi wierzyć, że po wyścigu wcale nie byłem zadowolony, bo zająłem czwarte miejsce i Mógłbym wygrać wyścig. Nie muszę więc mówić, ile to punktów różnicy. Więc…

P: (Ben Hunt – The Sun) A jednak wjechałeś w niego i wjechałeś w niego swoim samochodem…

SV: Cóż, powiedziałem mu również, że nigdy nie miałem zamiaru go skrzywdzić. To nie tak, że próbowałam go uderzyć…

P: (Ben Hunt – The Sun) Ale to zrobiłeś.

SV: Jak powiedziałem, Intencja… przesadziłem. Nie chcieliśmy go skrzywdzić, uszkodzić jego samochodu, jechał z małą prędkością, ale patrząc wstecz, było to niewłaściwe posunięcie, było niebezpieczne i w dodatku niepotrzebne, bo nic mi to nie dało.

P: (Livio Orrichio – GlobeEsporte) Do wszystkich kierowców, gdy w związku macie moment stresu, tak jak teraz Sebastian i Lewis, nawet jeśli jest to między wami wyjaśnione i jedziecie na następny wyścig, tutaj lub Silverstone na przykład, czy można zostawić wszystko w przeszłości, czy nieświadomie przenosisz to do momentu walki z tym samym kierowcą na tor? 

LH: Nie, szczerze mówiąc, naprawdę nie czuję tutaj napięcia. Oczywiście możecie czuć, że tak jest. Po prostu naprawdę to wyróżniliśmy, kiedy rozmawialiśmy przez telefon i nadal pozostaje to pełne szacunku. Jak powiedziałem, najważniejsze są dla mnie dwie rzeczy. Pierwszą jest to, że Sebastian przyznał, że nie testowałem go hamulców, co choć przeprosił, nie wiem, czy ludzie nadal to rozumieją. To dla mnie ważne, ponieważ ludzie komentowali lub wysyłali mi wiadomości, mówiąc, że coś jest nie tak. Oczywiście nie hamowałem. Po drugie, bezpieczeństwo drogowe to poważna kwestia, kampania, którą FIA nieustannie forsuje i oczywiście decyzje i sposób, w jaki regulują sport i jak odbija się to na reszcie świata, to były jedyne dwa punkty, na których się skupiłem.

P: Sebastian, czy możesz tak zostawić, czy zabierasz to ze sobą na następny wyścig? 

SV: Nie, jestem całkiem szczęśliwy, że jutro wsiądę do samochodu. Myślę, że przychodząc na trening, w dzień wyścigu starasz się dać z siebie wszystko. Oczywiście jesteś bardzo zajęty prowadzeniem samochodu, kiedy z kimś walczysz, wiemy, że wyprzedzanie nie jest łatwe. Nie sądzę, że masz dużo czasu na myślenie. Oczywiście planujesz wyprzedzenie itp. – ale siedząc tutaj, powiedziałbym, że nie ma to wpływu na następny wyścig ani na to, z kim będziesz się ścigać.

P: Kevin, czy masz coś do dodania?

KM: Nie mam pretensji do żadnego z tych chłopaków!

P: (Ysef Harding – Xiro Xone News) W tym pokoju jest teraz zbyt duże napięcie. To pytanie jest do Lewisa i Sebastiana. Lewis, wiem, że ostatnio obaj byliście zaangażowani w Auta 3, pracując jako lektorzy, a Sebastian stworzyłeś niemiecką wersję tego filmu. Jak to było pracować z ludźmi z Pixara, a dla Lewisa – jak to było robić kolejnego lektora dla „Aut” i Kevina. Czy użyłbyś głosu lub zachowywał się jak ta dwójka?

Zacznijmy od Kevina.

KM: Właściwie to zrobiłem! Również w duńskich samochodach. Chyba jestem jednym z Samochodów. Tak, wszyscy to zrobiliśmy.

SV: Chyba ten sam samochód, nawigacja satelitarna.

KM: Nie jestem nawigatorem, jestem... nigdy nie pamiętam, który to jest. To niedobrze!

SV: Jestem pewien, że zapytają cię ponownie!

Sebastian, jak odebrałeś to doświadczenie?

SV: Cóż, myślę, że całkiem dobrze radzę sobie z lektorem… aktorstwem może mniej. To była dobra zabawa, to fajne przeżycie. Ludzie bardzo Ci pomagają. Oczywiście, jak powiedziałem, jest to całkiem łatwe, ponieważ po prostu umieszczają twój głos tam, gdzie trzeba – podczas gdy w przypadku aktorstwa myślę, że musisz być znacznie bardziej precyzyjny. To była dobra zabawa. Zrobiłem wersję niemiecką, a także wersję włoską, która była nieco trudniejsza, ale dawała dobrą zabawę. Nie mogę się doczekać, aż usłyszę siebie, kiedy film wyjdzie.

Lewis, jak to znalazłeś?

LH: Robiłem to już drugi raz i świetnie się przy tym bawiłem. Jestem wdzięczny za tę szansę.

P: (Peter Vamosi – Vas Népe) Pytanie kieruję do Lewisa i Sebastiana. Fernando AlonsoZarząd spółki prowadzi obecnie rozmowy z Ferrari oraz Mercedes – przynajmniej krążą o tym plotki. Jak podoba ci się pomysł posiadania go jako kolegi z drużyny?

Lewis, dlaczego nie zaczniemy od ciebie? Miałeś go już kiedyś jako kolegę w drużynie.

LH: Jestem całkiem zadowolony z kolegi z zespołu, którego mam, więc w tej chwili nawet o tym nie myślę.

A Sebastianie?

SV: Cóż, nie jestem odpowiedzialny za podpisywanie kontraktów z kierowcami, ale gdybym miał coś do powiedzenia, powiedziałbym, że wolę Kimi.

P: (Tom Slater – Soymotor) Pytanie do Kevina. Chciałem poznać twoją wizję incydentu w Baku, ponieważ w ostatnich dniach wiele osób twierdziło, że FIA ​​nie była wystarczająco surowa w kwestii kar. Czy sądzisz, że gdyby to byli inni kierowcy, FIA zachowałaby się tak samo?

KM: Nie mam pojęcia.

P: (Petr Hlawiczka – F1news. cz) Sebastianie, czy ty? macie teraz do siebie numer telefonu i inne pytania dotyczące najnowszej dyrektywy technicznej dotyczącej spalania oleju, jak myślisz Ferrari czy najbardziej ucierpiała ta najnowsza dyrektywa techniczna?

SV: Zacznę od drugiego pytania. Nie sądzę. Myślę, że lepiej będzie, jeśli zapytasz kogoś, kto wie o wiele więcej o silniku. Dla mnie ważne jest, żeby silnik pracował, żeby działał. W takim razie nie jestem pewien, czy zrozumiałem pierwsze pytanie. Powiedziałem, że rozmawialiśmy przez telefon. Aby do kogoś zadzwonić… Nie wiem skąd jesteś, ale do każdego miejsca, w którym byłem, potrzebny jest numer drugiej osoby! Może masz dobry telefon, po prostu mówisz nazwę, a on wybiera numer.

P: (Peter Farkas – silnik samochodowy) To także dotyczy Lewisa i Sebastiana, ale w końcu o wyścigach. Istnieją teraz dwa wyścigi Mercedes wydają się być znacznie silniejsze niż Ferrari. Lewis, czy jesteś teraz pewien, że poradziłeś sobie z problemami z oponami, które miałeś wcześniej? Sebastianie, jak bardzo jest to niepokojące? Oczywiście wyścig w Baku był trudny do oceny, ponieważ był chaotyczny, ale szczególnie w kwalifikacjach różnica była naprawdę duża i jak optymistycznie nastawiasz się do tego, że będziesz w stanie się do niej zbliżyć? Mercedes jeszcze raz?

LH: Myślę, że ciągle uczymy się o tych oponach, więc myślę, że zdecydowanie zrobiliśmy duży krok, myślę, że to było w Montrealu i stamtąd kontynuujemy naukę weekend po weekendzie. Oczywiście przyjeżdżamy na inne tory. Za każdym razem jest trochę inaczej – inna ścieralność, inne wyzwania – ale myślę, że rozumiemy, jaki był problem i że może on wystąpić w dowolnym momencie, ale myślę, że mamy teraz lepsze narzędzia i zrozumienie, aby móc rozwiązać każdy problem, z którym się mierzymy.

SV: Wiem, co działo się podczas dwóch ostatnich wyścigów. Byli bardzo różni. Tory są różne. Ale jeśli weźmiesz Kanada: rzeczywiście mieliśmy dobre tempo w wyścigu. Samochód został uszkodzony i oczywiście mój wyścig wyglądał zupełnie inaczej niż Lewisa, on mógł kontrolować wyścig z przodu. Potem w Baku, w kwalifikacjach, po prostu nie udało nam się dojść do porozumienia. Różnica była sztucznie duża. Nie siedzę tutaj i nie myślę, że w kwalifikacjach jesteśmy 1.1 s straty. W niedzielę myślę, że tempo było bardzo podobne. Ogólnie rzecz biorąc, prawdopodobnie można to powiedzieć uczciwie Mercedes mieli przewagę w sobotę i niedzielę, ale różnica była niewielka. Myślę, że cały czas starasz się naciskać we wszystkich obszarach, ulepszać samochód, rozumieć opony i tego typu rzeczy. Myślę jednak, że na tym etapie powinniśmy być gotowi na wyścig. Miejmy nadzieję, że czeka nas spokojniejszy wyścig i powinniśmy mieć więcej, powiedzmy, stałych warunków, wtedy będziemy mogli o wiele lepiej przeczytać, jak blisko jesteśmy.

P: (Louis Dekker – NIE) Kevin, myślisz, że następny mistrz świata jest po twojej prawej czy po lewej stronie?

KM: Nie mam pojęcia. Nie widzę przyszłości. Zobaczmy.

P: (Dieter Rencken – linie wyścigowe) Mark Webber zasugerował niedawno, że kierowcy nie powinni być karani za problemy techniczne, np. karami na starcie itp. Co o tym sądzisz – czy można oddzielić kierowcę od zespołu i odwrotnie?

SV: Myślę, że to trudne. Myślę, że jako kierowcy rozumiemy, co Mark miał na myśli i prawdopodobnie ma rację, ale z drugiej strony trzeba jasno określić zasady i ustalić je tak, aby zespoły ich przestrzegały. Ponieważ w Formule XNUMX wszyscy są zawsze bardzo konkurencyjni, zawsze próbujesz szukać czegoś, czego może nie ma inny facet, więc możesz wypracować sobie wzorzec nie wiem, zmienianie skrzyni biegów w każdym wyścigu ze względu na jakąkolwiek korzyść, jaką to przynosi do ciebie, więc nie wiem… tak, to trudne pytanie.

LH: Rozumiem jego punkt widzenia. Dopiero co to usłyszałem, więc nie miałem zbyt wiele czasu, żeby się nad tym zastanowić. Ale sądzę, że naprawdę trudno to wdrożyć. Jesteście zespołem. Jeśli kierowca popełni błąd, zespół traci punkty, a jeśli zespoły, ostatecznie, jeśli jest to zespół, zbiorowy błąd, gdy coś lub gdy uderza niezawodność, uderza to w wszystkich razem… i wtedy także wiesz, jeśli masz problem z silnikiem i kup zupełnie nowy i nie ponosisz kary, dość często zyskujesz przewagę na mocy. Nie wiem. Być może jest na to sposób.

KM: Myślę, że jest to frustrujące dla kierowcy, ale także dla zespołu. Prawdą jest, że jeśli popełnisz błąd jako kierowca, odczuje to również zespół. Jeśli jednak zdarzy się awaria silnika, wina leży bardziej po stronie zespołu, jeśli chcesz. Myślę, że można by rozważyć rozwiązanie polegające na zdobyciu punktu konstruktora lub czymś podobnym, zamiast karać pozycję startową w wyścigu. Ale nie jest to coś, o czym myślę zbyt wiele.

P: (Flavio Vanetti – Corriere Della Sera) Pytanie do Sebastiana. Dzisiaj usłyszeliśmy, że w zespole nastąpiła zmiana, osoba odpowiedzialna za silnik nie jest już na swoim stanowisku. Czy sądzisz, że może to mieć wpływ na drugą część sezonu?

SV: Nie wiem. Nie wiem, o czym mówisz, ale znowu uważam, że w takich sprawach lepiej zapytać trochę wyżej.

P: (Giles Richards – Strażnik) Lewis, po wyścigu powiedziałeś, że jesteś zaniepokojony przykładem, jaki ten incydent dał dzieciom. Czy jest Pan zadowolony z przesłanej wiadomości z poniedziałkowej rozprawy po tym, co stało się z Sebastianem?

LH: Nie sądzę, żeby cokolwiek się zmieniło. Moje zdanie pozostaje niezmienne. Z całym szacunkiem, Jean [Todt] powinien siedzieć obok nas i szczerze odpowiadać na niektóre pytania, być może dlatego, że w poniedziałek nic się nie zmieniło, więc przesłanie, które zostało wysłane, pozostaje takie samo.

P: (Nathalie Pinkham – Sky Sports) Seb, w ferworze tej chwili wygląda na to, że trochę tracisz opanowanie. Czy uważasz, że masz problem ze swoim temperamentem? Lewis, czy sądzisz, że sądząc po wielkości publiczności, taki rodzaj zagrożenia i rywalizacji jest dobry dla sportu?

SV: Odpowiadając na Twoje pytanie: nie sądzę. Rozumiem, dlaczego możesz wierzyć, że tak nie jest, ale myślę, że spotkałem się z wieloma sytuacjami, które były dość gorące i nie sądzę.

LH: Myślę, że intensywna walka jest zawsze korzystna dla każdego sportu, więc nie zgadzam się z tym, ale oczywiście jesteśmy wykorzystywani jako platforma, powinniśmy być wzorami do naśladowania, powinniśmy dawać określone przesłanie. Jesteśmy tylko ludźmi, więc nie zawsze wszystko nam się udaje. Jednak wspólnie powinniśmy inspirować i wysyłać odpowiedni komunikat małym dzieciom. Jest mnóstwo ludzi, którzy chcą być na naszym miejscu. Mamy władzę i sposób, w jaki ją wykorzystujemy, jest bardzo ważny.

Udostępnij ten artykuł

Najnowsze 10 F1 Wiadomości:

Sprawdź wszystkie nasze F1 Aktualności i aktualizacje »

Zdobądź bilety na następne wydarzenia

Najnowsza aktualizacja wideo