Punkty Grand Prix Austrii

Czy Rosberg może odzyskać inicjatywę w kwalifikacjach?
W tym roku schemat był prosty: zacznij od pole i prawdopodobnie wygrasz wyścig. Dobra, to brzmi oczywisto. Facet na pole ma przewagę i zaczyna tam, ponieważ jest najszybszym człowiekiem na torze, ale w tym roku było inaczej.
Jeśli zaczniesz na pole w 2015 roku, niewiele może cię powstrzymać.
Prawdziwe, Sebastian Vettel pojechał po mistrzowsku, aby wygrać Malezja, Nico Rosberg bić Lewis Hamilton w Monako. Ale Hamilton, który zaczął dalej pole, był całkowicie dominujący w księstwie i przegrał tylko z powodu skandalicznej decyzji zespołu, by go wystawić, gdy nie było takiej potrzeby.
W każdym wyścigu oprócz Malezji, pole Sitter zdominował wyścig.
Tak więc dochodzimy do tego weekendu, gdzie F1 powraca do Austria po raz drugi od powrotu do kalendarza.
Kwalifikacje okazują się najważniejszą częścią całego weekendu, a Nico Rosberg przegrywa bitwę.
Jego kolega z zespołu, Hamilton, zaczął dalej pole w sześciu z siedmiu wyścigów. Spacerował po zwycięstwo w Australii, Chinach, Bahrajnie i Kanadzie, podczas gdy spacerował w Monako przed Mercedes kosztowało go zwycięstwo.
Hamilton prowadzi w mistrzostwach różnicą 17 punktów. Jest na dobrej drodze do trzeciego mistrzostwa świata i wydaje się, że nic nie stoi mu na drodze.
Rosberg odkrył, że pokonanie Hamiltona w niedzielę jest niemożliwe. F1 jak to jest obecnie, zawsze musi oszczędzać paliwo lub opony, a nawet hamulce. Dzień wyścigowy polega na pielęgnowaniu samochodu do domu, bardziej niż na gonitwie za zwycięstwem.
Rosberg mógł stracić mistrzostwo na rzecz Hamiltona w zeszłym sezonie, ale udowodnił, że wątpiący się mylili i walczył ciężko do końca.
Jego broń była kwalifikacyjna. W zeszłym sezonie pokonał Anglika 12-7, w tym siedem razy z rzędu w Europie.
Jeśli Niemiec zamierza poważnie zakłócić Hamiltonowi w tym roku, musi na nowo odkryć tę niesamowitą formę.
Ferrari staje przed wyzwaniem Williamsa
Williams może być przeznaczony na dochodowe europejskie lato, jeśli ich samochód poprawi się tak, jak tego oczekują.
Jak dotąd brytyjska drużyna utknęła w tym sezonie na ziemi niczyjej; znacznie wolniej niż Mercedes i Ferrari z przodu, ale znacznie szybciej niż reszta z tyłu.
Ale to może się wkrótce zmienić, gdy pojawią się ulepszenia dla obwodów, na których spodziewają się dobrze.
Ferrari przywiozło swoje pierwsze duże ulepszenie do Kanady ostatnim razem, ale nie wydawało się, aby miało to duże znaczenie.
Williams ma zamiar zmniejszyć stratę do starych rywali w ten weekend i może poważnie zagrozić im w kwalifikacjach.
Felipe Massa wziął pole tutaj w zeszłym roku, a długie proste pasują do ich samochodu. Walka Ferrari kontra Williams, to dokładnie taki rodzaj akcji F1 potrzebuje teraz.
Więcej wstydu dla Red Bull
Grand Prix AustriiNiespodziewany powrót zespołu w zeszłym roku był ostatecznie zasługą jednego zespołu: Red Bull. W swoim kraju czterokrotni mistrzowie chcieli pokazać swoją wyższość przed własnym narodem i pokazać Austrię światu.
Osiągnęli tylko jedną z tych rzeczy.
Austria była powiewem świeżego powietrza w zeszłym sezonie (dosłownie, biorąc pod uwagę, że jest położona w górach) i okazała się niezwykle popularna zarówno wśród fanów, jak i kierowców.
Na torze sprawy nie mogły potoczyć się dużo gorzej Red Bull zmagali się z nowymi zasadami w zeszłym sezonie i zakończyli okrążenie ze zwycięzcą wyścigu Rosbergiem.
W tym roku będzie jeszcze gorzej: obaj kierowcy potrzebują piątego silnika, który automatycznie zrzuca ich na koniec stawki.
Nigdy nie pada, ale leje.
Austria pokazuje F1 potrzebuje Europy
Obecnie trudno jest być europejskim krajem przyjmującym. Niemcy zniknęły z kalendarza po raz pierwszy od ponad 50 lat, Włochy mają problemy z opłacaniem składek, a Belgia zawsze borykała się z trudnościami finansowymi.
Serce należące do F1 jest w niebezpieczeństwie zniknięcia. Francja już odeszła, a Bernie Ecclestone ujawnił dziś, że nie powróci w najbliższym czasie. Hockenheim oraz Nurburgring obaj są ubezwłasnowolnieni przez długi, podczas gdy kultowy Monza wydaje się prawie pewne, że się wycofa.
Szef F1 będzie twierdził, że sprawiedliwe jest, aby te legendarne obiekty płaciły dobrą cenę za prawo do organizacji wyścigu, i ma rację.
Ale czy to sprawiedliwe dla fanów, kierowców i zespołów, jeśli te tory są odsuwane, ponieważ nie stać ich na normalne stawki?
F1 zawsze była grą dla bogaczy. A dziś jest to również gra dla bogatych krajów. Chiny, Indie, Rosja, Abu Zabi, Azerbejdżan i Bahrajn to tylko niektóre z bogatych krajów, które chcą pokazać światu swój wizerunek poprzez F1.
Płacą za to najwyższego dolara i to jest w porządku. Mogą sobie na to pozwolić.
Ale F1 jest oskarżany o utratę duszy. Na torze akcja była rozczarowująca, a fani przestają go kochać.
Większość widzów F1 ma siedzibę w Europie. Jeśli zabierzesz ich rasy, zabierzesz ich historię.
Historia jest ważniejsza niż pieniądze, prawda?


















