F1 przyszłość silników ponownie omawiana na „ważnym” spotkaniu

12 września - Formuła 1 odbyła „ważne spotkanie” o godz Monza według prezydenta FIA Jeana Todta.
Powiedział La Gazzetta dello Sport, że spotkanie odbyło się z producentami silników, w tym między innymi z „Johnem Elkannem, Lucą de Meo i Olą Kalleniusem”, „aby ocenić sytuację”.
Rzeczywiście potrzeba sfinalizowania szczegółów nowych przepisów dotyczących silników na rok 2025 stała się pilna. Auto Motor und Sport twierdzi, że porozumienie powinno zostać osiągnięte „do końca października”.
„Jedno jest pewne” – napisał korespondent Michael Schmidt. „Nowy silnik pojawi się dopiero w 2026 roku”.
Opóźnienie wynika częściowo z zasadniczego nieporozumienia z Mercedes oraz Renault stanowczo argumentując, że podstawowa koncepcja obecnych silników powinna pozostać nienaruszona.
„Audi, Porsche i Red Bullz drugiej strony chcą zacząć od nowa. Ferrari jest pomiędzy i jest gotowy na kompromis” – powiedział Schmidt.
Co ciekawe, do sobotniego spotkania dołączyła nawet Honda, podczas której podobno potwierdzono, że jednostki napędowe roku 2026 i kolejnych lat nadal będą oparte na architekturze V6.
Wydaje się jednak, że koszt i złożoność zostaną obniżone dzięki usunięciu elementu MGU-H, przy czym niższa moc wytworzona przez „ekologiczne” paliwa zostanie zrównoważona większym natężeniem przepływu i większą mocą elektryczną.
„Większa emisja dwutlenku węgla nie jest już akceptowalna” – upiera się prezydent FIA Todt.
„Potrzebne jest pilne rozwiązanie dla Formuły 1 i niższych kategorii, stanowiące pośredni krok w kierunku zrównoważonej mobilności przyszłości.
„Droga tam będzie hybrydami na paliwa ekologiczne” – dodał Francuz.
Na horyzoncie Formuły 1 pojawia się także nowa zasada wymagająca od zespołów regularnego prowadzenia młodych kierowców podczas bezpłatnych sesji treningowych.
Todt powiedział: „Czy powinien być trzeci samochód dla debiutantów? Zawsze o tym myśleliśmy.
„Uważam, że potrzeba więcej przestrzeni dla młodych ludzi. F1 powinniśmy mieć dwanaście drużyn, co dałoby nam cztery dodatkowe miejsca na starcie”.














