Red Bull Konfrontacja: przyszłość Tsunody kontra postępy Hadjara

1 sierpnia - Z Max Verstappen skutecznie zablokowany w Red Bull w 2026 r. uwaga skupia się na tym, kto zostanie jego kolejnym członkiem drużyny.
Yuki tsunoda, awansował z Wyścigi Byków w tym roku, po początkowych problemach Liama Lawsona z Verstappenem, przyznaje, że wyniki nie są idealne, ale twierdzi, że wewnętrzny postęp jest wyraźny.
„Bez punktów nie byłoby idealnie, ale na pewno pomaga fakt, że inżynierowie i ekipa z mojego warsztatu wiedzą, że postęp jest wyraźny, a tempo wyraźne” – powiedział w Budapeszcie.
Odrzucił porównania do Verstappena.
„Wyciska z siebie wszystko w każdej rundzie” – powiedział Tsunoda. „Nie chcę się z nim bezpośrednio porównywać, bo on jeździ tym samochodem od dziewięciu lat, a ja dopiero zaczynam się nim interesować”.
Tsunoda przyznał również, że przez większość sezonu – łącznie z teraz – nie jeździł tym samym samochodem.
„Poczekajmy, aż dostanę ten sam samochód. Do tego czasu nie możemy ich bezpośrednio porównywać” – powiedział.
Pochwalił jednak zaskakującą poprawę, jaką jego samochód otrzymał w Spa. „Miałem pozytywne wrażenia z kwalifikacji i później, dzięki ulepszonej podłodze. Wyścig nie poszedł zgodnie z planem, ale tempo dodało mi pewności siebie”.
Jeśli Tsunoda zostanie zastąpiony, prawdopodobnym kandydatem będzie debiutant Racing Bulls, Isack Hadjar. Francuz zrobił wrażenie Red Bull i uznany doradca Dr Helmut Marko za zachowanie wiary.
„Mój sezon w Formule 2 z Hitech był okropny – wtedy myślałem, że nigdy nie dotrę do F1” – powiedział Hadjar. „Ale Helmut mnie wspierał i dał mi drugą szansę”.
Choć jest samokrytyczny, Hadjar mówi, że uczy się równoważyć opinie. „Wiele osób wokół mnie mówiło mi, żebym był trochę bardziej pozytywny, bo mechanicy i inżynierowie również potrzebują optymizmu kierowcy”.
jeden F1 komentarz fana na temat „Red Bull Konfrontacja: przyszłość Tsunody kontra postępy Hadjara"
💬 Dołącz do rozmowy — zobacz najnowsze komentarze od F1 fani →














JEŚLI Tsunoda myśli, że jego słaby występ wynika choćby częściowo z tego, że nie ma takiego samego samochodu jak Max, to się myli. Kolejne ostatnie miejsce i powinien to być jego ostatni wyścig w Red Bull.